Losowa fotografia
Statystyki
statystyka
Wielka P皻la Mazurska
OPIS SZLAKU KAJAKOWEGO WIELKIEJ P邛LI MAZURSKIEJ

Tytu tej relacji odnosi si do trasy sp造wu kajakowego, któr roboczo okre郵i貫m mianem Wielkiej P皻li Mazurskiej (im. Józefa 安ierczka :-). Mapy turystyczne Krainy Wielkich Jezior studiowa貫m ju od jakiego czasu, szukaj帷 nowych mo磧iwo軼i dla wakacyjnych wypadów. Wreszcie posk豉da貫m w wyobra幡i now tras dla wyprawy kajakowej. Oczywi軼ie nie uda這 si zupe軟ie unikn望 Wielkich Jezior, ale za jednym zamachem postanowi貫m spenetrowa nieznane mi dot康 zak徠ki.

Pomys by taki: pocz徠ek na Niegocinie, potem jeziora Nia趾 Du篡 i Ma造, Wojnowo i Buwe軟o (z odskokiem na Ublik), Tyrk這, 好iardwy, rzek Wyszk na jezioro Bia這豉wki, Bia這豉wk na J. Kocio, Wilkusem na Ro, potem kawa貫k Pis, jeziora Brzozolasek i Wiartel, Wiartelnic na jezioro Nidzkie, Nidk na Jezioro Be責any, a dalej ju Be責anami, Miko豉jskim, Ta速ami, kana豉mi, Jagodnem itd. na Niegocin. Wielka P皻la.

Plan by precyzyjny, przygotowanie staranne, wi璚 wykonanie nie by這 trudne. Trzeba by這 tylko znale潭 czas. I uda這 si.

Za這ga sk豉da豉 si z trzech osób: mój brat Tosiek, bratanek Marcin i ja, czyli Józek. Wyprawa m瘰ka, co jest wa積e, gdy idzie o dyscyplin i sprawno嗆 operacji.

Dzie pierwszy.

Sp造w rozpocz瘭i鄉y w sobot 28 czerwca 2008 roku od sprawnego desantu na Jezioro Niegocin. Ze stacji PKP podeszli鄉y do przystanku autobusowego, 瞠by tobo造 zostawi pod zadaszeniem, jako 瞠 m篡這 przelotnie. Nast瘼nie dokonali鄉y zakupów prowiantu w pobliskim sklepie. Pan Maciej, który wypo篡cza nam kajaki, podrzuci nas do nieczynnej przystani Tabat i tam zeszli鄉y na wod. Nie oby這 si bez wy逝dzenia od nas 10 z za wodowanie kajaków, czego po zbójecku dokonali robotnicy rozwalaj帷y przysta.

Wiatr wia pó軟ocno zachodni, wi璚 cho zatrzcinion wysp op造n瘭i鄉y z lewej, to jednak potem zdecydowali鄉y przeci望 jezioro, bior帷 wiatr w plecy. Tyle, 瞠 im bli瞠j po逝dniowo-wschodniego kra鎍a, tym wi瘯sza by豉 fala rozp璠zona przez jednostajny, ale solidny powiew. Przed wyj軼iem z Niegocina galopowali鄉y ju na ok. 80 centymetrowych wodnych skibach. ζdnie si pieni造. Natomiast za cyplem na Jeziorze Nia趾 Du篡, tafla by豉 ju równiusie鎥a jak stó. I tu rozpocz窸a si w璠rówka po dawnych Mazurach – cisza, spokój, 瘸dnych motorówek, pojedyncze jachty, jednym s這wem sielanka. Granicy mi璠zy jeziorami Nia趾 Du篡 i Nia趾 Ma造 nie zauwa篡貫m. Za to pocz徠ek Jeziora Wojnowo by wyra幡y – 瞠lbetowy most drogowy. Tu nast徙i ma造 odpoczynek i dobra kawa w nagrod za pokonanie wrednego Niegocina.

W tym miejscu dodam, 瞠 nasza pionierska wyprawa by豉 okre郵ona pewnymi zasadami. Jedn z nich by這 gotowanie wszystkich posi趾ów na ognisku, z u篡ciem stalowego kocio趾a (w豉snej roboty – polecam pomys: stalowa g喚boka miska, dopasowana byle jaka pokrywka, sk豉dany trójnóg z aluminiowych rurek starego namiotu i zwyk造 豉鎍uszek stalowy kupiony w sklepie). Woda na kaw tak samo gotowa豉 si w kocio趾u. Dodatkowa atrakcja, zw豉szcza dla M這dego. Z pozosta造ch zasad wymieni jeszcze dwie: unikanie w miar mo磧iwo軼i zorganizowanych biwaków i zdecydowany bojkot pa雟twowego (!) przemys逝 monopolowego.

Jezioro Wojnowo jest bardzo przyjemne. Taka sympatyczna rynna. Na jego wysokim wschodnim brzegu mo積a zobaczy resztki dawnych umocnie w postaci ma造ch bunkrów, za ze wzgórz rozci庵a si przepyszna panorama mazurskich lasów, pól i jezior. Prawdziwa uczta dla oka.

Wyj軼ie z jeziora dokonuje si z pomoc, a raczej wbrew oporowi G豉幡ej Strugi. ζtwo znale潭 jej uj軼ie, ale po chwili zaczyna si odczuwa do嗆 silny przeciwny pr康. Rzeczka jest 郵iczna i... g豉幡a. Jej dno i brzegi us豉ne s kamieniami. Na szcz窷cie mieli鄉y okute wios豉 i w w御kim nurcie odpychali鄉y si na przemian od bystrej wody i od g豉zów na brzegach. Uroku tej przeprawie dodaj murowany most i do嗆 strome brzegi. Na wysoko軼i G豉幡ej Strugi wznosi si maszt przeka幡ika widoczny z wielu miejsc na Mazurach.

Jezioro Buwe軟o jest bardzo podobne do Wojnowa, ale znacznie mniej ruchliwe. Na Wojnowie spotkali鄉y jeden jacht, tu 瘸dnego. Pogoda stawa豉 si coraz lepsza, s這neczko zaczyna這 grza, wi璚 tranzyt przez Buwe軟o by bardzo przyjemny. Zmierzali鄉y wzd逝 wschodniego brzegu, wypatruj帷 uj軼ia Ublickiej Strugi. Wreszcie ukaza豉 si w ma貫j zatoczce. No to, na Ublik.

Struga okaza豉 si troch zaro郾i皻a. Da這 si przep造n望, cho czasem lepiej by這 ci庵n望 za trzciny ni szarpa si z wios貫m. Ilo軼i mszyc spadaj帷ych na kark, ko鎍zyny i plecy - zatrwa瘸j帷e. Dobrze jest ubra koszulk i fartuch przeciwdeszczowy, wtedy jest szansa na prze篡cie. W sumie ciekawa przeprawa.

Jezioro Ublik Wielki ucieszy這 nas przestrzeni po znacznej ciasnocie strugi. Imponuj帷o prezentuje si odnowiony dwór na przeciwleg造m wysokim brzegu. Teraz trzeba by這 poszuka niezwyk貫go po陰czenia z jeziorem Ublik Ma造. Oba jeziora 陰czy nie rzeczka i nie kana, ale ... tunel. Jest podobny do starych miejskich kanaów 軼iekowych, dlatego nazywany jest przez wodniaków „szamborur”. Podziemny przep造w jest do嗆 d逝gi, a wi璚 robi si ciemno, a woda nieg喚boka. Malownicze to jest ogromnie.

Ublik Ma造 zaskakuje niezwyk造m jak na Mazury kolorem wody. Wielki Ublik jest zielonkawy, a ten niemal turkusowy, zw豉szcza w promieniach s這鎍a. Brzegi nie s tu zbyt go軼inne. Na po逝dniowym kra鎍u jeziora znajduje si pole biwakowe, ale do嗆 drogie jak na taki za...k徠ek. Na szcz窷cie na wschodnim brzegu znalaz這 si miejsce na namioty, na zarastaj帷ej le郾ej drodze. Przenocowali鄉y grzecznie, odsypiaj帷 jeszcze poci庵owe zaleg這軼i. A rano, w pe軟i si ruszyli鄉y po nowe odkrycia.

Dzie drugi.

Znalaz連zy si z powrotem na Buwe軟ie pop造n瘭i鄉y do jego po逝dniowo wschodniego kra鎍a. Tam przycupn窸a bardzo sympatyczna wie Cierzpi皻y. L康owanie odby這 si na bardzo go軼innej 陰czce, przy której nie by這 瘸dnego pazernego kasjera. Teraz czeka豉 nas d逝窺za l康owa przeprawa na jezioro Tyrk這. Z naszej 陰czki mo積a by這 si ruszy na dwa sposoby – albo drog brukowan przez wie (w prawo), albo prosto do lasu drog poln (z lewej ma造 stawek). Wybrali鄉y wariant drugi.

Jako 瞠 posiadali鄉y 鈔odek transportu w postaci wózka w豉snej roboty, wytargali鄉y jeden z kajaków po piachu, do lasu. Kajaki dwa, a wózek jeden, wi璚 przeprawa troch musia豉 potrwa, a jeden z nas musia dra這wa trzy razy ta sam drog. Pad這 na tego, który ca陰 imprez wymy郵i. Za kar.

Wychodz帷 na górk do lasu, trzeba skr璚i w prawo i ta droga prowadzi do kolejnego le郾ego skrzy穎wania. Nie ma wi瘯szego problemu z orientacj w terenie, bo napotyka si drog prowadz帷 od Cierzpi皻 w kierunku Tyrk豉. Droga jest ucz瘰zczana i miejscami szutrowa. Nie ma wyj軼ia, trzeba skr璚i w lewo. Teren jest pagórkowaty, ale wózek toczy si dobrze po twardej nawierzchni. Gorzej mo瞠 by w przypadku pogody deszczowej, kiedy pewnie ca豉 droga rozmi瘯a. Po wyj軼iu na ostatni pagórek wida namioty obozu harcerskiego i po 陰ce, 軼ie磬 mo積a 豉dnie zej嗆 do jeziora Tyrk這. Dost瘼 jest wygodny z ma造m w璠karskim pomostem, przy którym znajduje si ocembrowane 廝óde趾o z pyszn wod. Smakuje wy鄉ienicie po niema造m wysi趾u w kurzu, upale i w鈔ód le郾ych krwio瞠rczych owadów.

Ca豉 przeprawa to oko這 1,5 kilometra licz帷 wzd逝 drogi.

Tyrk這 jest jeziorem uroczym. W pó軟ocnej cz窷ci otoczone lasem i bardzo, bardzo spokojne. ㄠczy si co prawda ze 好iardwami, ale jest ma這 ucz瘰zczane przez 瞠glarzy, a motorowodniacy na szcz窷cie nie maj tu wst瘼u.

Dop造n瘭i鄉y grzecznie do Okartowa, które po這篡這 si po obu stronach przesmyku wyprowadzaj帷ego nas na 好iardwy. Pod mostem drogowym zostawili鄉y kajaki, aby uzupe軟i zapasy 篡wno軼i, szczególnie chleba i zupy chmielowej. Okartowo jest 豉dnym mazurskim miasteczkiem. Spotyka si w nim uprzejmych ludzi, otwarte sklepy, domki otoczone kwiatami i ciekawy ko軼ió. Na pierwszy rzut oka wida, 瞠 zabytek, na dodatek zbudowany na miejscu dawnego krzy瘸ckiego zamku. Poza tym PEΛY SPOKÓJ.

Nie zabawili鄉y d逝go, bo czeka造 na nas kapry郾e 好iardwy. Troch obawiali鄉y si Mazurskiego Morza, bo mieli鄉y p造n望 przy wschodnim brzegu, który miejscami przypomina ba速yckie klify. Na szcz窷cie Gigant przywita nas nieporuszon tafl. Przeci瘭i鄉y Zatok Okartowsk i do brzegu zbli篡li鄉y si dopiero przed sam K瘼 Kwiku. Ciekawe s to miejsca. Oczywi軼ie ogromne wra瞠nie robi bezkresna przestrze jeziora – tak przedstawia si widziane z kajaka, a wi璚 niemal z poziomu wody, a nie z wysokiego pok豉du jachtu. Wschodni brzeg wypi皻rza si do嗆 wysoko ods豉niaj帷 miejscami podmyte urwiska. Fale musz tu nie幢e szale! Dno jeziora jest p造tkie przy ca貫j K瘼ie Kwiku, a na dodatek us豉ne kamieniami i g豉zami. Jest co ogl康a i podziwia, ale zbli瘸 si wieczór i trzeba by這 rozgl康n望 si za jakim miejscem na nocleg. Wypatrzyli鄉y 豉dn 陰czk pod lasem prawie na samym ko鎍u K瘼y Kwiku. Namioty rozbili鄉y nad sam wod, na skraju sosnowego lasu. Widok przecudny. Zachód s這鎍a za 好iardwami, ognisko, szum drzew, zapach wody, 篡wicy i chmielowej zupy. Rajskie klimaty.

Dzie trzeci.

Dzie trzeci przywita nas wspania陰 pogod. Trzeci pogodny dzie! Jezioro wyra幡ie nas lubi這. Spokojnie wp造n瘭i鄉y do Zatoki Kwik, a ta zaprowadzi豉 nas do uj軼ia Wyszki. Niestety nasz drog przegrodzi jaz. Pokonywa trzeba go z lewej strony, bo z prawej dost瘼 zamkni皻y jest p這tami. Wyj軼ie z wody jest niezbyt wygodne. Potem trzeba wspi望 si po 陰ce pokrytej krowimi plackami, przeci望 gruntow drog i zej嗆 po trawie ku rzeczce. Brzeg jest tu uko郾ie obmurowany, a mur pokryty glonami, wi璚 豉two zjecha na 貫b na szyj. Trzeba zachowa ostro積o嗆 i troch si pogimnastykowa.

Dalsza droga to czysta rozkosz. Wyszka jest urocza, a szkoda, 瞠 taka krótka. Ju po chwili otworzy這 si przed nami Jezioro Bia這豉wki. ζdne. Pop造n瘭i鄉y ku pó軟ocnemu brzegowi kieruj帷 si na zabudowania Kwiku, a konkretnie na du瞠 parasole z reklam orze德iaj帷ego napoju. Wyj軼ie na brzeg troch b這tniste, ale wioska bardzo go軼inna, a sklep dobrze zaopatrzony.

Nie zabawili鄉y d逝go, bo tego dnia zamierzali鄉y dotrze a na Ro. Rzeczka Bia這豉wka (której odp造w troch trudno wypatrzy) doprowadzi豉 nas pod most i zaraz potem zrobi豉 nam niespodziank. Okaza這 si, 瞠 jest przegrodzona stopniem – taki ma造 bulgocz帷y schodek. Z pokonaniem go nie ma 瘸dnych problemów, bo ca造 grubo pokryty jest 郵iskimi glonami, tak 瞠 w豉軼iwie mo積a spróbowa po prostu z niego zeskoczy w kajaku bez szkody dla laminatu.

Bia這豉wka wyprowadzi豉 nas na Jezioro Kocio. I tu dopad豉 nas pierwsza burza. Zagrzmia這, zawia這 i niebo znacznie pociemnia這. Dobrze, 瞠 好iardwy by造 ju za nami. Niemal w ostatniej chwili dobili鄉y do brzegu we wsi Kocio貫k Szlachecki i wyrzucili鄉y samorozk豉daj帷y si namiot. Pierwsze krople ulewy dosi璕造 nas, gdy zabezpieczali鄉y kajaki. Burza nie trwa豉 d逝go. Posz豉 sobie na wschód. Nie wiedzieli鄉y jednak, 瞠 idzie za ni jej kole瘸nka.

Jezioro pokonali鄉y sprawnie i do嗆 豉two znale幢i鄉y wyp造w rzeczki Wilkus. To wspania造 odcinek kajakowego szlaku. Rzeka meandruje w鈔ód lasów i 陰k. W jednym miejscu przecina pastwisko dla koni, które podchodz do samej wody, a pewnie nawet przekraczaj rzek w tym miejscu. Sielanka. Do czasu. Tu dopad豉 nas druga burza. I znowu desant na brzeg i namiot i bezpieczne schronienie.

Przez te przerwy stracili鄉y troch czasu, wi璚 jak tylko grzmoty si oddali造, ruszyli鄉y dalej. Wkrótce naszym oczom ukaza造 si brzegi Jeziora Ro. Niestety nie da這 si omin望 tego, za przeproszeniem, akwenu.

W tym miejscu musz umie軼i pewn wa積 dygresj. Otó Krain Wielkich Jezior mo積a podzieli na dwie cz窷ci, z bardzo rozwini皻 granic mi璠zy nimi. Jedna cz窷 to Mazury W豉軼iwe, a drugiej nada貫m nazw Mazury Pazerne, w skrócie Pazury. A wi璚 Mazury i Pazury. Mazury si kurcz, Pazury s w ci庵貫j ekspansji. Mazury to obszar gdzie mo積a normalnie 篡 i uprawia turystyk w dawnym stylu. Ludzie s tam 篡czliwi i go軼inni, nie chciwi na pieni康ze, brzegi dost瘼ne dla ka盥ego, nie ma porozrzucanych 鄉ieci, wypasionych motorówek, a ludzkie odchody s zakopane itd. Natomiast Pazury charakteryzuj si nieustannym warkotem silników, 這motem dyskotek, brzegi maj obstawione tablicami: teren prywatny, wst瘼 wzbroniony, cumowanie p豉tne, zakaz cumowania itp. Dalej, za postawienie nogi na brzegu, trzeba s這no zap豉ci, wsz璠zie walaj si 鄉ieci, pe軟o rozbitego szk豉 i ludzkich odchodów, za ludzie nieprzyjemni i chciwi na grosz. Gówny szlak Wielkich Jezior i rejon Krutyni, to ju niestety Pazury. Tyle wyja郾ienia.

Jezioro Ro nale篡 do tej pod貫j strefy, niestety. Zatoka do której wp造n瘭i鄉y, czyli tzw. Rami Szczeskie, nie do嗆, 瞠 ma brzegi zaro郾i皻e trzcinami, to ka盥y prze鈍it przyozdobiony by odpowiedni tabliczk – ZAKAZ! Dopiero przy wsi Pilchy uda這 nam si znale潭 pastwisko, na którym mogli鄉y swobodnie rozbi namioty. Gospodarz okaza si by ostatnim z gatunku dawnych mieszka鎍ów Mazur. Pozwoli si rozbi, rozpali ognisko, nabra wody z kranu i s這wem nie wspomnia o pieni康zach. Nie do uwierzenia!

Dzie czwarty.

Czym pr璠zej postanowili鄉y opu軼i niego軼inne wody i uciec na prawdziwe Mazury. Najkrótsz mo磧iw drog, a wi璚 軼inaj帷 zakr皻y pop造n瘭i鄉y do Pisza. Tak w豉郾ie si mówi i pisze - do Pisza, a nie do Piszu. Warto o tym w Piszu pami皻a. Bez 瘸lu opu軼ili鄉y jezioro zwane te Warszawskim (to wiele t逝maczy?) i weszli鄉y na Pis. Przy jej wyp造wie znajduje si mnóstwo hangarów dla motorówek. Zabudowa brzegów jest niesamowita – nazwali鄉y to Ma造 Hong Kong.

Rzeka jest w mie軼ie obetonowana. W豉軼iwie nie ma dobrego miejsca na desant, ale dobrzy komandosi poradz sobie. Dop造n瘭i鄉y prawie do samej fabryki sklejek. Wida tam budow jakiego wielkiego mostu. Przed samym p這tem podeszli鄉y do brzegu, zeszli鄉y do wody i stoj帷 po pas w leniwym nurcie podnie郵i鄉y w r瘯ach nasze kajaki i u這篡li鄉y po jednym na betonowym nabrze簑. Potem ju tylko myk na traw i byli鄉y na troch szczurami l康owymi.

Pogoda nadal cudna, wi璚 nasza l康owa przeprawa na Jezioro Brzozolasek zapowiada豉 si ciekawie. Spokojnie zjedli鄉y obiad, tym razem w restauracji (a co?), uzupe軟ili鄉y prowianty i zacz窸o si. Najpierw jeden kajak, a potem drugi przewie幢i鄉y na wózku na upatrzone miejsce. Zgadnijcie kto dra這wa trzy razy t sam drog? A by這 tego tym razem ponad 4,5 kilometra. Najpierw trzeba by這 przej嗆 chodnikami i ulicami Ryback, Kwiatow do Klementowskiego, potem przez przejazd kolejowy i przed bram Fabryki Sklejek do skrzy穎wania na skraju lasu. Tu trzeba skr璚i w prawo tak, jak zaleca drogowskaz z napisem Wiartel. Dalej droga sama prowadzi, a wózek po twardej asfaltowej nawierzchni toczy si wspaniale. Na dodatek mi造 Pan policjant z radiowozu doradzi, 瞠by i嗆 lew stron i nie wlepi mandatu. Poznali鄉y, 瞠 wracamy na Mazury W豉軼iwe.

Troch czasu to trwa這, ale satysfakcja pe軟a. Znale幢i鄉y si na brzegu Jeziora Brzozolasek, o którym nale篡 mówi w samych superlatywach. Dost瘼 do brzegu od tej strony jest troch zagrodzony p這tami, ale da這 si zej嗆 do wody przez plac du瞠go Domu Wczasowego. Tam gospodarz pozwoli rozpali ognisko, otworzy szop, pokaza gdzie nar帳ane drewno i ani razu nie wspomnia o zap豉cie. SZOK! Mazury. Ryba z rusztu smakuje wy鄉ienicie, kiedy ma si w nogach par kilometrów.

Jezioro jest pi瘯ne. Tak czystej wody nie widzia貫m jeszcze pomi璠zy Bugiem a Odr. Brzegi Jeziora wysokie, poro郾i皻e sosnowym lasem, szumi帷e i pachn帷e. Chcia這by si zosta na d逝瞠j i za篡 tego miejsca, ale czas goni. Miejsce na nocleg wybrali鄉y na wysokiej skarpie po逝dniowo wschodniego brzegu. Wspania這軼i.

Dzie pi徠y.

Tego dnia mieli鄉y przed sob kilka zagadek. Ci篹ko by這 przewidzie jak ma si sprawa z przeprawami na Jezioro Wiartel i dalej na Nidzkie. Przewodniki opisuj te miejsca niejednoznacznie. Informacja najwa積iejsza jest ta, 瞠 mi璠zy Jeziorami Brzozolasek i Wiartel istnieje po陰czenie wodne, ale nie da si tamt璠y p造n望. Ciek jest ca造 zaro郾i皻y, p造tki i b這tnisty, poprzegradzany zwalonymi drzewami, a pod koniec, jak si potem okaza這, przegrodzony czym w rodzaju jazu. Nie ma sensu próbowa.

Podp造n瘭i鄉y zatem do zatoczki na zachodzie i poszukali鄉y miejsca najbli窺zego brzegu. Przedarli鄉y si przez trzciny i stan瘭i鄉y w lesie. 圭ie磬 uda這 si doj嗆 do gruntowej drogi, a potem ju prosto na Wiartel. W lesie natrafia si na gwia寮ziste skrzy穎wanie wielu dróg i dró瞠k. Tu trzeba si kierowa drog na po逝dniowy zachód. Po jakich 500 metrach od skrzy穎wania stan瘭i鄉y przy jeziorze. W sumie przepraw trzeba liczy na jakie 600 -700 metrów. Da si zrobi, a najlepiej z u篡ciem niezawodnego wózka.

Zej軼ie na Jezioro Wiartel jest bardzo wygodne. Przed samym jeziorem trzeba tylko skr璚i w lewo, przej嗆 po mostku nad wspomnianym ciekiem wodnym i po chwili wida ju pi瘯ne zej軼ie do wody, zach璚aj帷e do k徙ieli, a i kawy mo積a si napi gotuj帷 wod np. na ognisku. W pobli簑 znajduje si kemping, ale nikt si niczego nie czepia. Mazury!

Jezioro warte jest odwiedzenia. Znajduje si na nim kilka wysp, my wyl康owali鄉y tylko na jednej i od razu nas urzek豉. Nadawa豉by si i na nocleg i na piknik. Bardzo zach璚aj帷o wygl康a豉 te d逝ga i w御ka zatoka nosz帷a dziwn nazw „Jezioro Przylasek”, niestety nie mieli鄉y czasu na jej zwiedzenie. Mo瞠 nast瘼nym razem...

Teraz czeka nas desant na Wiartelnic i dalej na Jezioro Nidzkie. Najpierw jednak musieli鄉y uzupe軟i zapasy, pal帷a by豉 zw豉szcza kwestia p造nów jako, 瞠 pogoda ci庵le upalna. Sklepik przesympatyczny i niespodziewane spotkanie Ziomali. Nie znali鄉y si, ale us造szeli鄉y znajome akcenty w ich mowie. Wymiana grzeczno軼i i z powrotem na wod.

Aha! Jeszcze wyj軼ie z jeziora. Najwygodniej jest przybi do lewego brzegu tu przed odp造wem Wiartelnicy, która w tym miejscu bardziej s造cha, ni wida. Pono w tym miejscu znajdowa si kiedy m造n, w ka盥ym razie woda spada niejak rynn pod mostem drogowym.

Kajaki trzeba przenie嗆 przez drog i potem po 陰ce zej嗆 do rzeki. I tu niespodzianka. Woda w Wiartelnicy si璕a w tym miejscu do kostek, a dno zalegaj kamienie i ceg造. Kajak nie chce p造n望 nawet bez pasa瞠rów. Musieli鄉y si troch nam璚zy, zanim podci庵n瘭i鄉y nasz dobytek do trzcin, w których gin窸a rzeczka. Przy okazji powyrzucali鄉y z niej troch cegie i butelek.

Przy trzcinach, mo積a by這 ju wsi捷 do kajaka, ale jeszcze nie p造n望. Zrobi這 si grz御ko i zamiast brodzi w b這cie woleli鄉y ci庵n望 za trzciny i odpycha si wios貫m od brzegu. Zdecydowanie trzeba si tu trzyma brzegu prawego (!). Po kilkunastu metrach pojawia si tafla wody, która wygl康a jak staw. Zbiornik jest p造tkawy, ale ju da si p造n望 normalnie. Wios豉 posz造 w ruch. Weszli鄉y na Wiartelnic sp豉wn. Napisz zwi篥le – rzeczka jest 豉dna na oko, ale na nos - wprost przeciwnie. Otó g喚boko嗆 wody jest nieznaczna, a pod prze廝oczyst warstewk zalega bezdenny mu. Wios貫m nie da si dosi璕n望 niczego twardego. „Gnojowisko” si璕a prawdopodobnie 鈔odka ziemi. Przy jakimkolwiek ruchu wydobywaj si miliony p璚herzyków z cuchn帷ym siarkowodorem. Kajakami lepiej p造n望 obok siebie, bo za這ga zostaj帷a z ty逝 mo瞠 zó趾n望. W kilwaterze wida jak woda „musuje” jeszcze d逝go po naszym przep造ni璚iu. Co ciekawe, nad Wiartelnic ludzie buduj jakie dacze, a nawet widoczne s zej軼ia do wody i ma貫 pomosty. Prawdopodobnie zamieszkuje tu zaginione plemi Wiartelingów charakteryzuj帷e si upo郵edzonym zmys貫m powonienia.

Wyj軼ie na Jezioro Nidzkie nie jest wyra幡e. Wiartelnica robi si coraz szersza i w którym miejscu staje si p造tk zarastaj帷 zatok o mulistym dnie. Jest pi瘯nie, ale jachty nie maj tu 瘸dnych szans. Mo瞠 to i dobrze.

Po kilkunastu minutach l康ujemy przy piaszczystej skarpie na lewym brzegu. Wspania造 czas na zmycie potu, odpoczynek i pyszny dwudaniowy obiadek: spaghetti ze wspania造m sosem i zupa chmielowa. Relaks wy鄉ienity. Niestety popo逝dnie post瘼uje, a my musimy pokona jeszcze prawie ca貫 Jezioro Nidzkie. Taki plan wymuszony realiami 篡cia.

Po wyczerpuj帷ym maratonie dop造n瘭i鄉y w stref motorow jeziora i zainstalowali鄉y si na Królewskim Ostrowie. Pi瘯na, wysoka wyspa z widokami na jezioro i wyspy s御iednie i 瘸dnego g這郾ego towarzystwa. Za篡wamy jeszcze Mazur, bo nied逝go ju tylko Pazury – z niedalekiej Nidy docieraj tu ich z這wrogie pomruki.

Dzie szósty.

Pogoda oczywi軼ie wspania豉. Budzi nas s這鎍e grzej帷e namioty. Trzeba by這 wyj嗆 na powietrze, 瞠by si nie ugotowa na twardo. Przyspali鄉y troch. Ognisko, 郾iadanko i w drog.

Skierowali鄉y si ku najbli窺zym zabudowaniom Nidy i wp造n瘭i鄉y do zw篹aj帷ej si zatoki, która wkrótce sta豉 si Nidk. Rzeczka 陰czy naturalnie Jezioro Nidzkie z Be責anami i pozwala omin望 郵uz na Guziance. Do嗆 szybko jednak natrafili鄉y na jaz. Przegradza rzek niemal na samym jej pocz徠ku.

Do brzegu trzeba podej嗆 z lewej strony i wydosta si na trawnik. Potem ci, którzy sp造waj pustymi kajakami, przenosz je tylko przez drog i po stromi幡ie znosz je na dó (cz窷 drogi pokonuj帷 na przyk豉d na plecach, albo wpadaj帷 w k逝j帷e zaro郵a). Miasto reklamuje ten sp造w na swoich stronach internetowych, ale nikomu nie przysz這 do g這wy, 瞠by urz康zi tu porz康ne zej軼ie do wody. Dziwne. I typowe.

My, jako, 瞠 kajaki mieli鄉y za豉dowane, wybrali鄉y wariant bardziej humanitarny. Nasz wózek pozwoli nam omin望 opisan wy瞠j pu豉pk. Warto skorzysta z tej mo磧iwo軼i. Trzeba tylko przej嗆 przez most-jaz na drug stron, potem jeszcze drog, albo chodnikiem jakie 50 metrów i skr璚aj帷 w lewo znajdujemy gruntow drog prowadz帷 skrajem lasu. Po kolejnych kilkudziesi璚iu metrach znowu trzeba skr璚i w lewo schodz帷 drog z ma貫j skarpy i po chwili pojawia si brzeg Nidki 豉two dost瘼ny.

Je郵i kto ma ochot mo瞠 st康 odskoczy w kierunku 郵uzy na Guziance, gdzie sprzedaj 鈍ie瞠 pstr庵i. My skorzystali鄉y.

Nidka poni瞠j jazu jest do嗆 p造tka i tworzy piaszczyste, grz御kie 豉chy. Woda niby czysta, ale pojawia si czasem leciusie鎥i fetorek szambowo-fenolowy. Niestety nogi trzeba zamoczy, bo miejscami kajak osiada na piachu. Potem jest ju lepiej. Rzeczka meandruje sobie, czasem rozrabia tworz帷 zakola i bystrza. Warto zwróci uwag na paliki wystaj帷e z wody, albo zaczajone tu pod jej powierzchni. Kiedy stanowi造 pewnie konstrukcj zabezpieczaj帷 brzegi przed rozmywaniem, teraz robi na z這嗆 kajakarzom.

Przed mostem drogowym natrafiamy na drewnian k豉dk dla pieszych. Tu mo積a si zatrzyma, 瞠by wypatroszy pstr庵i, a m這dego mo積a na przyk豉d pogoni do Rucianego po chleb.

Nidka wychodzi wreszcie pomi璠zy podmok貫 陰ki i torfowiska, a potem na p造tkie, zarastaj帷e Jezioro Wygry雟kie. Warto tu wypatrywa g豉dkiego lustra wody i nawet nadk豉daj帷 drogi p造n望 tymi miejscami. Tam gdzie wida czubki ro郵in wystaj帷e z wody czekaj rozleg貫 podwodne 陰ki, a w豉軼iwie g瘰te ko簑chy ro郵inno軼i, która czepia si wiose i znacz帷o hamuje kajak. Z jeziora wystaj jakie drewniane konstrukcje, których pochodzenia nie mogli鄉y odgadn望.

Odp造w Nidki jest wyra幡y i dalszy jej bieg przyjazny dla cz這wieka. Warto zatrzyma si przy pierwszych zabudowaniach wsi Wygryny i odby ma造 spacer. Wida tu 郵iczne domki tak charakterystyczne dla dawnych Mazur.

Rzeka p造nie dalej spokojnie, a nagle pojawia si widok nie z tej ziemi. Z prawej strony napotykamy wej軼ie do portu jachtowego. Czego takiego jeszcze nie widzia貫m. Port sk豉da si z wielu basenów, pe軟ych luksusowych jednostek motorowych i 瘸glowych, a wej軼ie do niego stanowi dwa kana造 przegrodzone szlabanami. S to po prostu dwie bramki parkingowe otwierane automatycznie przez magnetyczn kart wst瘼u (!). Prawdopodobnie jedna stanowi” wjazd”, a druga „wyjazd”. Prosz pa雟twa, w tym miejscu nieodwo豉lnie ko鎍z si Mazury W豉軼iwe. Dalej ju tylko Mazury Pazerne –Pazury.

Wp造n瘭i鄉y na wody Zatoki Wygry雟kiej, a wi璚 ju na Jezioro Be責any. Jeszcze raz przybili鄉y do brzegu obok przystani w Wygrynach. Mieli鄉y nadziej na nasz „zup” prosto z beczki. Niestety w tej miejscowo軼i nie uwzgl璠niono takiej potrzeby. Pustynia.

Be責any s oczywi軼ie okropnie ruchliwe. Co chwila próbowa豉 nas zatopi jaka wielka motorówka w pe軟ym p璠zie, a na wodzie wida tyle bia造ch 瘸gli, jakby kto pierzyn rozwali. Trzymaj帷 si lewego brzegu dop造n瘭i鄉y do cypla poro郾i皻ego pokrzywami. W鈔ód pokrzyw ma豉 polanka, a na polance niedopalone ognisko. Postanowili鄉y zje嗆 obiad, bo nasze pstr庵i ju si niecierpliwi造. Nie wiedzieli鄉y jeszcze, 瞠 to b璠zie nasz najdro窺zy posi貫k podczas tego sp造wu. Warto opisa t ponur przygod. Dla przestrogi!

Kiedy ju ognisko si wypali這 i powsta豉 odpowiednia ilo嗆 瘸ru, u這篡li鄉y rybki na siatce z grilla (dwa kamienie i kawa貫k niedopalonego polana stanowi造 podparcie). Wtedy us造szeli鄉y warkot silnika i krótki sygna syreny. Zbli瘸豉 si do nas policyjna motorówka. Obiekt podp造n掖 do brzegu, a na dziobie stan掖 m這dy policjant, taki zadziorny kogucik. Zrobi gro幡 min i szczekn掖 pytaniem: kto jest odpowiedzialny za to ognisko?! Kiedy us造sza spokojn odpowied wycofa si, a akcj przej掖 starszy pan w mundurze stra積ika le郾ego. Ten mówi spokojnym, aksamitnym g這sem trzymaj帷 nieprzyjemny pó逝鄉ieszek na twarzy. Poinformowa nas grzecznie, 瞠 nie wolno pali ogniska w lesie, ani w jego pobli簑 i 瞠 nale篡 si mandat karny. Domy郵aj帷 si, 瞠 starszy pan ma k這poty ze wzrokiem, obja郾ili鄉y, 瞠 tu nie ma 瘸dnego lasu, tylko kilka olch, za nimi pola, a wokó nas 陰ka metrowych pokrzyw. Stra積ik Lasów Pa雟twowych powiedzia jednak kategorycznie: s drzewa, to jest las. A je郵i mandatu nie przyjmiemy, to czeka nas rozprawa w s康zie grodzkim w Piszu. Nie interesowa這 go, 瞠 nie mamy kuchenki gazowej. Odpowiedzia, 瞠 na biwakach s wyznaczone miejsca na ognisko. Nie przyj掖 do wiadomo軼i, 瞠 wsz璠zie tam trzeba p豉ci za postawienie nogi na brzegu i 瞠 w ten sposób nap璠za klientów pazernym dzier瘸wcom. Zabra si do wypisywania mandatu. Pisa i pisa. Kilka razy patrzy na nas znacz帷o i co tam mamrota, jakby sugeruj帷 trzecie wyj軼ie z przykrej sytuacji (a m這dy kogucik jakby wtedy s逝ch straci – patrzy na ptaki, przep造waj帷e jachty i te co tam sobie mrucza - sta si wyra幡ie nieobecny). Wypisywanie mandatu trwa這 ok. 10 minut (ci庵貫go pisania), a z naszej strony ci庵le nie by這 瘸dnej nowej propozycji. Pad豉 jedynie uwaga, 瞠 panów nic nie obchodzi nieprzestrzeganie prawa wodnego, które mówi o swobodnym dost瘼ie do brzegu, tymczasem Lasy Pa雟twowe i gminy wysprzedaj dzia趾i nad jeziorami, a nowi w豉軼iciele grodz brzegi i kasuj ka盥ego kto spróbuje wyl康owa. Jedynym skutkiem tego spostrze瞠nia by這 zupe軟e og逝chni璚ie naszego drugiego rozmówcy.

Uff... wreszcie napisa. Mandat wyniós 150 z這tych, czyli po 50 za ka盥ego pstr庵a. I teraz najlepsze! Panowie mundurowi, odp造waj帷 nie kazali zgasi ogniska! Wniosek: zagro瞠nie po瘸rowe ustaje natychmiast po zap豉ceniu haraczu (a pokrzywy przestaj by lasem). PAZURY!!!

Pstr庵 mimo wszystko smakowa. Mandat potraktowali鄉y jako karnet na nast瘼ne ogniska, ale byli鄉y ju bardziej ostro積i.

Odp造n瘭i鄉y najedzeni i nape軟ieni obrzydzeniem wzgl璠em funkcjonariuszy. Tego dnia poci庵n瘭i鄉y jeszcze a do Miko豉jek. Je郵i kto nie zna tego miejsca, to powiem tylko, 瞠 kiedy by豉 to wioska 瞠glarska i bardzo przyjemne miasteczko. Teraz... w豉軼iwie nie wiem co to jest. Jakie centrum turystyczne z nabrze瞠m, wypasione knajpy wype軟ione wieloj瞛ycznym t逝mem (wszystkie niemieckie dialekty) i duuuu穎 nostalgii za tym, co ju nie wróci. Przez pó nocy s造szeli鄉y nios帷e si po wodzie d德i瘯i... jazzu. Jazz w Miko豉jkach!!! Sodoma i Gomora!

Nocowali鄉y naprzeciw portu przy miejskiej pla篡. WOPRowcy pozwalaj rozbi namiot na 陰czce pod wierzbami i nawet maj rozs康n cen. Do tego mo積a skorzysta z przyzwoitej ubikacji i 豉zienki (odp豉tnie).

Dzie siódmy.

Kolejne dwa dni by造 dla nas troch mniej ciekawe, gdy idzie o odkrywanie nieznanego, jako 瞠 Wielkie Jeziora znali鄉y ju z poziomu pok豉du jachtu. Mimo to jednak warto by這 zobaczy znajome miejsca z nowej, ni窺zej perspektywy.

Niestety pogoda si zepsu豉. Tego dnia od rana zbiera造 si chmury, a potem zagrzmia這. Burza dopad豉 nas na Ta速ach, na szcz窷cie przy brzegu, na który wyskoczyli鄉y co pr璠zej, oczywi軼ie z namiotem. Grzmia這 solidnie. Potem si徙i這 jeszcze par godzin, a wia這 a do wieczora. W takich okoliczno軼iach pokonali鄉y kana造. Przed wej軼iem do pierwszego napili鄉y si kawy (wrz徠ek w sezonowym barze, darmowy - dzi瘯ujemy!), a po wyj軼iu na Jezioro Szymoneckie wyl康owali鄉y na polu namiotowym po prawej stronie od gówek kana逝. S這鎍e troch po鈍ieci這, wi璚 mogli鄉y si wysuszy sztormiaki i usma篡 na grillu ryby zakupione w Miko豉jkach. Za przyjemno嗆 rozpalenia ogniska trzeba tu jednak zap豉ci. Trudno. Pazury przecie.

Posileni, spokojnie przewios這wali鄉y jeszcze ca貫 Jezioro Jagodne i zatrzymali鄉y si na nocleg w lesie nad zatok (z prawej strony przed wej軼iem do Zatoki Kula). Miejsce 豉dne, w sosnowym lesie, z mo磧iwo軼i rozpalenia ogniska, oczywi軼ie p豉tne. Dziadek, który przyszed kasowa chcia nas troch kiwn望 i policzy inaczej ni na wywieszonym cenniku. Trzeba by這 u篡 stanowczej perswazji i wtedy okaza這 si, 瞠 cennik jest jednak aktualny. A p豉ci si i od namiotu i od osoby. To i tak 豉skawie, bo np. na Popielskim Rogu kasuj dodatkowo od kajaka (UWAGA!).

Troch pow璠kowali鄉y. Bez efektów, bo g這郾e s御iedztwo 瞠glarzy skutecznie odstraszy這 wszelk ichtiofaun.

Dzie ósmy.

Czyli przedostatni. Pogoda w kratk, czyli s這neczno burzowa i z niez造m wiatrem. Po wyj軼iu na wredny Niegocin dostali鄉y 豉dny podmuch z pó軟ocnego zachodu. Na pocz徠ku os豉nia nas troch zachodni brzeg, ale potem poszli鄉y prosto na Gi篡cko i pohu鈣a這 nas pysznie. Taka wi瘯sza fala, cho kosztuje sporo wysi趾u i trzeba uwa瘸, 瞠by nie stan望 równolegle do niej, jest jednak przyjemniejsza od tych ma造ch drani, które mieszcz si dwie, albo trzy na d逝go軼i kajaka i chlapi do 鈔odka. Du瘸 fala unosi ca造 kajak jak kaczk i jest ok. Co prawda mieli鄉y fartuchy przeciwdeszczowe, ale to nie daje pe軟ego zabezpieczenia przed fal, jedynie przed bryzgami.

Troch to trwa這, ale satysfakcja ze zwyci瘰twa bezcenna.

Jako 瞠 Niegocin zabra nam sporo energii, zg這dnieli鄉y znacznie. Na lewo od portu LOK ukaza豉 nam si 豉dna 陰czka. Miejsce jak znalaz na obiad. Niestety bosman (a mo瞠 raczej w豉軼iciel, albo szwagier prezesa - bo to szczur l康owy by), nie pozwoli na rozpalenie ogniska. W豉軼iwie to nawet nie wiadomo, kto nie pozwoli, bo w o鈔odku tym bezw豉d biurokratyczny jest bezgraniczny. Jak nie, to nie. Pop造n瘭i鄉y wi璚 do miasta. Kajaki wydobyli鄉y z wody na nabrze簑 Kana逝 ㄆcza雟kiego tu przed mostem obrotowym (sposób sprawdzony na Pisie – z zamoczeniem k徙ielówek). I to by dobry pomys, bo spotkali鄉y znajomych, którzy ko鎍zyli rejs i zaproponowali nam transport do domu na dzie nast瘼ny. Po zjedzeniu gofra skoczyli鄉y znowu na wod. Oczywi軼ie nawet zamkni皻y most nie by dla nas 瘸dnym problemem. Skierowali鄉y si na Jezioro Kisajno i ju przy wylocie kana逝 do Zatoki Tracz zmykali鄉y na brzeg przed kolejn burz.

Kisajnem skierowali鄉y si do Kana逝 Pi瘯na Góra, a potem wzd逝 lewego brzegu w kierunku Kana逝 Niegoci雟kiego. Po drodze zauwa篡li鄉y jacht naszych znajomych i za豉pali鄉y si na kaw w kajucie. By豉 to kawa przedobiadowa, bo w豉郾ie tu na d brzegiem ugotowali鄉y na ognisku nasz ostatni obiad – karnet na palenie ognia mieli鄉y jeszcze z Be責an.

Tego dnia pokonali鄉y jeszcze tylko Kana Niegoci雟ki, 瞠by wyl康owa u jego wylotu w nieczynnej przystani Tabat. Tu przecie rozpoczynali鄉y nasz sp造w i teraz symbolicznie zamykali鄉y Wielk P皻l. Namiot rozbili鄉y nie pytaj帷 nikogo o zgod, jako, 瞠 nikogo tam nie by這.

Dzie dziewi徠y.

W豉軼iwie skrawek dnia, bo skrajem wrednego Niegocina dop造n瘭i鄉y tylko do Gi篡cka. Tu oporz康zili鄉y kajaki i oddali鄉y je sympatycznemu Panu Maciejowi, który przyjecha umówiony telefonicznie.

No i koniec. Jazda do domu, to ju nie sp造w, wi璚 jej nie opisuj.


Gdyby kto chcia skorzysta z tego pomys逝, to radz zaplanowa troch wi璚ej czasu. Dwa, lub trzy dodatkowe dni pozwol lepiej nacieszy si cudnymi zak徠kami Mazur W豉軼iwych. Pazury potraktujcie tylko jak nieunikniony tranzyt.

Warto!

Józef 安ierczek

Oceny
Tylko zarejestrowani u篡tkownicy mog ocenia zawarto嗆 strony

Zaloguj si lub zarejestruj, 瞠by m鏂 zag這sowa.

Brak ocen. Mo瞠 czas doda swoj?